//////

Powinni byli natomiast dopomóc społe­czeństwu w zrozumieniu przyczyn rabunków, tak aby zapobiec podobnym masowym grabieżom w przyszłości. Postąpili zaś w sposób bardzo uproszczony, publikując w gazetach obraźliwe epitety mające rozbudzić „gniew ludu”. Nikomu to nie pomogło; nie służyło też ofiarom przestępstw. Rozbudzenie zaś kryminalnych fantazji mogło ewentualnie wpłynąć za wzrost sprzedaży gazet. Byłoby rzeczą o wiele trudniejszą i wymagającą większego wysiłku, ale także o wiele bardziej odpowiedzialną odwołać się do dostępnych w Ameryce wyników empirycznych badań kryminologicznych i prze­prowadzić na ich podstawie analizę umożliwiającą każdemu czytel­nikowi wyrobienie sobie własnego poglądu na przedstawiane zdarze­nia. Postępowanie komentatorów ze sprawą „zaciemnienia” w No­wym Jorku nie doprowadziło do społecznego przeanalizowania zjawi­ska masowych grabieży. Dziennikarze uczynili natomiast wszystko, co było w nich mocy, aby uniemożliwić wszelki wgląd w owo zjawisko kryminalne. Sprawcy zostali społecznie zdegradowani do poziomu „dzikich bestii” [178], Już na samym wstępie utrudniło to możliwość ich zresocjalizowania.

Każdy człowiek wie, co to jest strach. To ważny sygnał, który nas ostrzega przed niebezpieczeństwami i alarmuje, abyśmy ich unikali albo też w odpowiedni sposób się do nich przygotowali. Jeśli na przykład kierowca nie obawiałby się nieprzewidzianych sytuacji na drodze, wtedy nie byłby wystarczająco skoncentrowany i groziłoby mu niebezpieczeństwo, że stanie się kolejną ofiarą ruchu drogowego. Nasze dzieci, które są bezbronne i o wiele słabsze niż my dorośli, muszą więc odczuwać strach. Jest to objaw jak najbardziej „zdrowy”: strach przed obcymi ludźmi, przed pozostaniem samemu w domu, niektórymi zwierzętami, przed ciemnościami, koszmarami nocnymi, przed włamywaczami, przed nowymi i nieznanymi sytuacjami w przedszkolu, w szkole, przed niepowodzeniami itp.

Wielu dorosłych jest przekonanych o tym, że ich agresywne zachowanie w stosunku do dzieci nie jest niczym złym – wręcz przeciwnie, uważająje za zupełnie „normalne”. Przecież muszą oni tak postępować, aby wychować swoje dzieci. Ich zdaniem całe zło tkwi wyłącznie w dzieciach, które nie zachowują się tak, jak oni sobie tego życzą. To prawda, że dzieci często prowokują dorosłych, że są „niegrzeczne”, że robią i mówią rzeczy, które denerwują rodziców i od których chcielibyśmy je odzwyczaić. Jestem absolutnie przeciwna, by udawać, że sposób, w jaki dorośli dają upust swojej złości, nie rani dzieci. Kiedy karzę moje dziecko, jestem w jego oczach tak samo „zła”, jak i ono jest „złe”. Dlaczego właściwie nie? I ono ma przecież rację! Kiedy krzyczymy na dziecko albo je bijemy, wtedy jesteśmy „źli”. Czy znacie Państwo jakiś rozsądny powód, dla którego wasz syn lub córka nie mieliby się zachowywać tak samo?

Inny przykład: Jeśli ojciec spędza co wieczór kilka godzin przed telewizorem, a jednocześnie zabrania tego swoim dzieciom (bowiem to nie to samo, co robi on, a co jego dzieci), to zacznie mieć problemy. Jego dzieci będą uważać to za niesprawiedliwe i jako ojciec straci on wiarygodność. Jeżeli jednak przyzna się przed swoimi dziećmi do tej słabości, że po skończonej pracy „bombarduje się” dowolnymi programami telewizyjnymi, że być może żałuje tego, iż jest zbyt zmęczony, aby pobawić się jeszcze czasem z dziećmi, wtedy one poczują, że ojciec okazuje zrozumienie zarówno dla swojej własnej słabości, jak i dla ich zachowania- proszę mi wierzyć, nie będą one cierpieć, ani awanturować się, lecz również okażą zrozumienie.

Grafikę śmiało możemy zaliczyć do działu sztuk plastycznych. Grafika obejmuje szereg czynności począwszy od wykonania projektu, matrycy, aż do odbitek, wydruków itp. Rodzaj grafiki użytkowej jest nam wszechobecny na każdym kroku. Począwszy od prasy, kolorowych czasopism, plakatów, banknoty, reklamy itd. Również wszelkie efekty specjalne widoczne w filmach są zrobione za pomocą grafiki komputerowej. Celem grafiki jest generowanie obrazów. W związku z tym grafikę dzielimy na wektorową i rastrową. Grafika wektorowa skupia się na rysowaniu obrazu za pomocą kresek i łuków lub innych figur geometrycznych. Natomiast w przypadku grafiki rastrowej, obraz jest budowany z siatki leżących blisko siebie pikseli. Duże znaczenie w tego rodzaju grafiki ma wielkość bitmapy czyli wymiar danego obrazu. Poza tym grafikę dzielimy jeszcze na grafikę dwuwymiarową, trójwymiarową, nieinterakcyjną, interakcyjną oraz grafikę czasu rzeczywistego. Tą ostatnią da się zauważyć w grach komputerowych gdzie obraz musi być tak szybko regenerowany aby zmiany były natychmiast uwidocznione.

Jak możemy zdefiniować sztukę? Znalezienie takiej definicji sztuki czy pokrewnego pojęcia artyzmu, która zadowoliłaby wszystkich, jest chyba niemożliwe. Według Słownika języka polskiego, sztuka to między innymi umiejętność tworzenia rzeczy pięknych, talent, kunszt. Wynika stąd, że artyście potrzebny jest zarówno talent, którego ważnym elementem jest wyobraźnia twórcza, jak i kunszt. Gdy oba wymienione czynniki znajdują odbicie w procesie tworzenia, powstaje dzieło, które dla odbiorcy jest źródłem przyjemnych doznań estetycznych. Ale czy dzieła wyobraźni i kunsztu ograniczają się tylko do wytworów ręki ludzkiej? Czy nie obfituje w nie również przyroda? Wyniosłe kalifornijskie sekwoje, rozległe rafy koralowe Pacyfiku, potężne wodospady w wilgotnych lasach tropikalnych oraz nieprzeliczone stada pasące się na afrykańskiej sawannie są pod wieloma względami cenniejsze dla ludzkości niż Mona Lisa. Przyroda obfituje w dzieła dowodzące kunsztu oraz inwencji twórczej, stanowiąc zarazem niewyczerpane źródło natchnienia dla artystów.

Kilka słów o historii Jest to przedmiot najbardziej kontrowersyjny na przestrzeni wieków. Zgodnie z założeniem, że „historię dyktują zwycięscy”, podobnie było w Polsce socjalistycznej. Wiele wydarzeń, niekorzystnych z punktu widzenia władzy, zostało zatuszowane i nie obowiązywało w podręcznikach szkolnych. Nie wspominano na przykład o ataku ZSRR na Polsce w 1939 roku czy o Katyniu. Dopiero po uniezależnieniu się od Związku Radzieckiego pojawiły się pierwsze informacje o tych wydarzeniach. Do dzisiaj budzą ogromne kontrowersje. Historia była bardzo istotna w czasach pozytywizmu. Kładziono nacisk przede wszystkim na wydarzenia zwycięskie, jak wygrane bitwy, wojny czy traktaty pokojowe. Cieszyły się popularnością wydarzenia ze Średniowiecza, jak wojny z krzyżakami. Pokazywano narodowi, że mieliśmy zwycięstwa w historii, że można wygrać, pokazywano także porażki, oraz wyciągano z nich wnioski czego w przyszłości należy się wystrzegać. Zakamuflowane było również podnoszenie na duchu narodu polskiego. Książki z okresu wojny i powojenne pokazywały tragedie narodów.

Szkoła to miejsce, które wielu uczniom, wielu ludziom dorosłym już nawet nie kojarzy się dobrze. Każdy chociaż raz w życiu uczęszczając do szkoły spotkał się z pewnymi nieprzyjemnościami, które niejednokrotnie wcale nie wynikały z jego winy tylko zwyczajnie z powodu nauczycieli, nierzadko nieprzychylnych i oczekujących cudów od kogoś, kto wiadomo, że stworzony jest po prostu do czegoś innego. Szkoły jednak różnią się od siebie na szczęście, a dzięki temu każdy może sobie szkołę wybrać i tak naprawdę jeśli ma odrobinę szczęścia to trafi gdzieś, gdzie jego talenty będą rozwijane a nie poskramiane przez dziwne przedmioty i dziwnych ludzi chcących stworzyć całą szkołę podobnych ludzi, którzy mają dobre oceny ale zero własnej osobowości i twórczości. Ta niestety bywa, ale to już inny temat, bowiem zająć powinno się czymś nieco innym. Otóż szkoły publiczne są właśnie najlepsze w tym, aby po prostu nie dbać o rozwój osobowościowy i twórczy ucznia tylko po prostu dbają one o to, aby nauka szła dobrze i żeby dobre był oceny. Może z tego powodu iż powodu ludzi z tym się nie zgadzających powstawać zaczęły szkoły prywatne, w których dzieci mogą uczyć się głównie tego czego naprawdę chcą, bowiem nikt nie zmusza ich do robienia tego czego nie lubią, tylko skupia się na tym, jaki kierunek dany uczeń wybrał i do czego ma predyspozycje.

Język niemiecki wywodzi się z grupy zachodniej języków germańskich. Język ten to połączenie grupy języków zachodniogermańskich. Ogólnie określane są one jedną nazwą, czyli języki niemieckie. Pochodzenie najbardziej znanego nam języka niemieckiego wywodzi się z Biblii opracowanej przez Marcina Lutra. Opracował on to dzieło na podstawie analizy języków pochodzących z Górnej Saksonii oraz Turyngii. Języki niemieckie to bardzo szerokie połączenie wielu języków, a można do nich zaliczyć przede wszystkim: alemański pochodzący z Szwajcarii, Alzacji oraz Szwabii; bawarski pochodzący z Bawarii oraz Austrii; górnofrankijski pochodzący z Frankonii, Hesji, Palatynatu oraz Luksemburgu; środkowogórnoniemiecki pochodzący z Górnej Saksonii, Anhaltu, Śląska czy Turyngii; dolnoniemiecki wywodzący się z Maklemburgii, Dolnej Saksonii, Pomorza czy Prusów dolnych. Język niemiecki jest tolerowany na całym świcie, co wynika również z ogromnego potencjału gospodarczego tego kraju.

Zapewne edukacja, z którą się spotykamy w szkole, dotyczy konkretnego rozwoju. Skupiają się tam nauczyciele na tym, abyśmy posiedli odpowiednią wiedzę, którą następnie możemy wykorzystać w życiu. Warto obecnie podjąć konkretne działania, które pomogą nam odpowiednio ustosunkować się do takiego rozwoju osobistego. Przecież i tak będziemy zmuszeni chodzić do szkoły, czemu więc nie zamienić niby takiego koszmaru na coś przyjemnego. A tak może być w przypadku, kiedy to będziemy mieli inne do tego podejście. Dobrze będzie postarać się zmienić swoje nastawienie. Warto w szkole się udzielać. Poza tym, że będziemy się przykładać do nauki, na wszelkie sprawdziany, to powinniśmy uczestniczyć także w życiu szkoły. W jaki sposób? Każdy z nas posiada jakieś umiejętności, które mogą zostać wykorzystane. Na przykład wykonujemy zdjęcia, bądź gramy na gitarze. Zapewne każdy z nas będzie mógł takie umiejętności wykorzystać podczas wielu uroczystości, czy imprez, jakie są organizowane w szkole. Na pewno posiadając takie podejście lata szkoły zlecą nam w bardzo szybkim czasie.

Skutkiem czynu kryminalnego jest prawie zawsze śmierć ofiary. Gdy ktoś udziela jej pomocy, to jest to z reguły policjant. Ukazywany w telewizyjnym filmie kryminalnym prowadzący dochodzenie prywat­ny detektyw czy komisarz policji działa sam bądź w zespole i osiąga sukces. Fakt, że funkcjonariusz policji stanowi element skomplikowa­nego aparatu i że podporządkowany jest całemu systemowi wymiaru sprawiedliwości, rzadko bywa wyjaśniany. Pracuje prawie wyłącznie ze swoimi przełożonymi i najbliższymi współpracownikami. Telewizyj­ny film kryminalny nigdy nie krytykuje policji. Akty bezprawia, których dopuszcza się prowadzący dochodzenie wobec przestępcy, przedstawiane są jako w pełni dozwolone czy nawet konieczne. Policja może popełniać błędy. To przecież rzecz ludzka. Ale owe pomyłki nigdy nie mają negatywnych następstw.Zazwyczaj śledztwo kończy się sukcesem. Autorzy filmów krymi­nalnych nie uwzględniają wyników badań nad „ciemną liczbą” czy statystyk przedstawiających niską efektywność policji w wykrywaniu przestępstw. Choć obraz policjanta czy detektywa jest zasadniczo pozytywny, to jego sylwetka odmalowana jest ubogo.

Nie angażuje się w sytuacje wiktymogenne, w których łatwo może stać się obiektem czynu przestępczego. Zachowuje się biernie i nie prowokuje sprawcy. Postępuje w sposób neutralny, jest niewinna, bezradna i zdana na łaskę przestępcy. Twórcy telewizyjnych filmów kryminalnych zdają się niewiele wiedzieć o tym, iż to często zwykły przypadek decyduje, kto staje się ofiarą, a kto sprawcą zabójstwa. W przeciwieństwie do sprawcy ofiara pracuje zawodowo i jest społecznie pożyteczna. Umożliwia to identyfikację widza z ofiarą. Także sposób przedstawienia ofiary jest pełniejszy niż w odniesieniu do sprawcy. Ukazuje się np. jej pracę zawodową i życie prywatne. W odróżnieniu od sprawcy ma ona związki z osobami trzecimi. Natomiast prezentowana osobowość ofiary jest równie uboga, bez­barwna i stereotypowa. Pomija się także jej społeczne otoczenie.