Kategoria: Rzeczywistość kryminalna

NAJBLIŻSZA STACJA

Podczas gdy Grek podróżował dalej w innym wagonie, Werner J. podszedł do kobiety, która siedziała w jego przedziale, i poinformował ją, że inni podróżni wysiedli, więc są sami w całym wagonie. Zażądał od niej, aby oddała mu torebkę. Gdy kobieta odmówiła, ściskając w strachu swoją własność, wyrwał jej torebkę siłą. Wyszedł na korytarz, stanął w pobliżu drzwi i — mimo protestów kobiety, która również wstała — wyjął z torebki wszystkie przedmioty, które uznał za przydatne czy wartościowe. Następnie otworzył w czasie jazdy drzwi od wagonu i wyrzucił torebkę, która wydała mu się zbędna. Z dwóch portmonetek kobiety wyjął 51 marek i włożył do kieszeni.Gdy kolejka zaczęła zwalniać przed najbliższą stacją, kobieta zaczęła głośno krzyczeć i bić parasolką w okno przedziału. Nim jeszcze pociąg się zatrzymał, Werner J. opuścił wagon i próbował szybko się oddalić. Jednakże na dworcu pewien mążczyzna usłyszał krzyki kobiety i zauważył, że uderza parasolką w szybę. Gdy Wer­ner J. po opuszczeniu wagonu biegł wzdłuż peronu, mężczyzna ten zatrzymał go i uniemożliwił ucieczkę z dworca. Z pomocą innych pasażerów udało się zmusić Wernera J., aby wsiadł z powrotem do pociągu.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!

CODZIENNA PRZESTĘPCZOŚĆ

Następnie zaprowadzano go na najbliższy posterunek policji na dworcu głównym w Hamburgu. Poszkodowana kobieta odzyskała rzeczy, które napastnik jej zrabował. Później zwrócono jej także znalezioną na nasypie kolejowym torebkę wraz z pozostałymi przed­miotami. Analiza wykazała, że w momencie popełnienia czynu Wer­ner J. miał we krwi około 2%0 alkoholu. Ow czyn kryminalny z grupy „codziennej, zwykłej” przestępczości mógł wzbudzić znaczne zainteresowanie opinii publicznej przede wszystkim ze względu na możliwość stania się ofiarą przestępstwa w kolejce miejskiej. Zawodowy przestępca brałby pod uwagę nacecho­wane szczególnym współczuciem dla ofiary reakcje opinii publicznej, a zwłaszcza sądu i nigdy podobnego czynu w taki sposób by nie popełnił. Fakt, że Werner J. uderzył gastarbeitera znienacka i bez powodu w twarz oraz że wyrwał 60-letniej kobiecie torebkę i prze­szukał ją, jest uznawany przez prawo za poważne przestępstwo. Jednakże czyn jego rysuje się nieco łagodniej, jeśli uwzględnić, że działał pod wpływem dużej dawki alkoholu, że nie przeszkodził kobiecie wzywać pomocy i nie zadał jej żadnych obrażeń oraz że pozwolił się ująć na dworcu — nawet jeśli stawiał przy tym opór. Ponadto ofiara odzyskała wszystkie zrabowane przez niego przed­mioty.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!

WEDŁUG GAZET

Natomiast gazety hamburskie przedstawiały to zajście inaczej: Korespondent dziennika „Hamburger Morgenpost” donosił pod sensacyjnym nagłówkiem „Bandyta w kolejce miejskiej”:Udaremniony zamiar bandyty grasującego w weekend! W wagonie kolejki miejskiej na trasie z Bergerdorfu do Hamburga 20-letni robotnik Werner J., zamieszkały w Lohbriigge, napadł w celach rabunkowych na 60-letnią sprzedawczynię Annę R. Gdy pewien starszy pasażer wystąpił w jej obronie, napastnik uderzył go pięścią w twarz i na stacji Mittlerer Landweg wypędził go z przedziału.Uniemożliwił starszej kobiecie ucieczkę i w czasie jazdy do następnej stacji splądrował jej torebkę. Łupem gangstera padło 50 marek.Torebkę z dokumentami i z dwiema opróżnionymi portmonetkami Werner J. wyrzucił przez okno wagonu. Gdy przestępca chciał wysiąść z kolejki na dworcu Billwerder Moorfleet, czekała tam już na niego policja.Wyrzucony z przedziału pasażer zdążył na czas wszcząć alarm. „Hamburger Abendblatt” swą relację opatrzył tytułem „Rozbój w kolejce miejskiej”.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!

TYTUŁY W PRASIE

W kilka minut po rozboju w kolejce miejskiej policja ujęła 20-letniego Wernera J. zamieszkałego w Bergerdorfie. W czasie jazdy na trasie Bergerdorf — Hamburg napadł on na 60-letnią mieszkankę Steilshoop Annę R. i zabrał jej torebkę, w której znajdowało się około 50 marek. O 2110 pociąg odjechał ze stacji Mittlerer Landweg. Werner J. rzucił się na kobietę. Inny pasażer natychmiast przyszedł jej z pomocą. Przestępca uderzył go w twarz i na następnej stacji zmusił do opuszczenia pociągu. Następnie wyrwał kobiecie torebkę krzycząc przy tym: „Jak będziesz się drzeć, wyrzucę cię z pociągu”. Jednakże jeden z pasażerów zdołał zaalarmować policję.Dziennik „Bild-Zeitung” zatytułował swój artykuł „W kolejce miejskiej — najpierw pobicie, potem rabunek. Mężczyzna napadł na kobietę w przedziale dla niepalących”.W przedziale kolejki miejskiej jadącej na trasie Billwerder Moorfleet — Tiefsack siedzieli 60-letnia sprzedawczyni Anna R., 20-letni robotnik Werner J. i grecki gastarbeiter. Grek zapalił. Wtedy J. wstał i uderzył go w twarz mówiąc: „Tu jest dla niepalących. Idź do przedziału dla palących”. Grek uciekł. J. wyrwał sprzedawczyni torebkę i zabrał znajdujące się tam rzeczy, m.in. 60 marek gotówką. Potem otworzył okno. Pani R. zaczęła go błagać: „Niech mi Pan przynajmniej zostawi torebkę. Proszę!” J. bez słowa wyrzucił torebkę z jadącego pociągu…

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!

WSZYSTKIE GAZETY

Wszystkie gazety opisują zajście tak sugestywnie, jakby ich wysłan­nicy byli przy tym. Wrażenie, że chodzi o rzeczywiste zdarzenie,, zostaje uzyskane dzięki przytaczaniu słów i podawaniu określonych nazw miejsc i danych osobowych. Za pomocą zręcznych opuszczeń, uzupełnień i przekręcania faktów gazety przedstawiły czytelnikom krótką, dramatyczną historię kryminalną. Młody człowiek określony mianem „bandyty” lub „gangstera” „rzucił się na kobietę”, „napadł na swoją ofiarę”. Jego czyn — wyrwanie kobiecie torebki — został udramatyzowany i uzyskał groźniejszy wydźwięk. „Uderzył pewnego starszego pasażera pięścią w twarz, gdy ten chciał pomóc kobiecie”. Ów dramatyczny epizod z próbą przyjścia z pomocą został zmyślony. Zajście z greckim gastarbeiterem, jeszcze przed wyrwaniem torebki, zostało nieco zmie­nione, tak aby osiągnąć większy efekt dramaturgiczny. „Przestępca uniemożliwił swej ofierze ucieczkę”. Krzyczał: „Jak będziesz się drzeć, to wyrzucę cię z pociągu”.

Witaj na moim portalu! Na co dzień pracuje w bibliotece, bardzo dużo czytam, można nazwać mnie typowym molem książkowym. Na blogu zamieszczam ciekawe wpisy z rożnych dziedzin wiedzy. Zapraszam do komentowania!